Z Nowym Rokiem nowym krokiem
Już bez postanowień noworocznych.
To nie dla mnie. Brak samokontroli doprowadza mnie do jeszcze większej flustracji.
Na co to komu i tak pandemia zrobiła swoje. Już się nie pozbieram za późno nawet zmiana pracy na niewiele się zdała.
Z każdym rokiem jestem co raz słabszy i co raz bardziej mi się nie chce. Do tego wstawanie o 2 w nocy i jazda przy -8 stopniach w niedogrzanym autobusie sprawia,że człowiek po 10 godzin stania w korkach myśli tylko o jednym. Ciepłe łóżko i gorąca herbata.
Kontuzja za kontuzją doprowadziła,że sportem interesuje się już tylko w telewizji i to tylko jak mnie coś zaciekawi...
W życiu nie pomyślałbym,że praca siedząca może tak destrukcyjne wpływać na funkcjonowanie całego organizmu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz